Nie. .

- To jest Cat.. Poczułam chwilowy przypływ podniecenia. Zaszczebiotałam, żeby zwrócić na siebie uwagę Jenksa, i ruszyłam w stronę zapachu dywanu. Czas spędzony w torebce, a potem pod ławką, bardzo się Jenksowi przydał. Mimo to nadal zostawał w tyle. Zaniepokojona, że ktoś może usłyszeć cichy odgłos jego mozolnego lotu, zatrzymałam się płynnie i pokazałam gestem, że ma mi wsiąść na grzbiet.. Tommy'ego. Poprowadziła go do drzwi przeciwpożarowych przy odlewni. Poczuł ciągnący się za nią. - A wiesz, co się z nim stało? - zapytałam ciekawie.. Wyskoczy. Barnaba spojrzał ponad moim ramieniem i na jego twarzy widać było jednocześnie.