Jednak wysoki rangą wampir… jak ja… - Jego głos przeszedł w zjadliwy szept. .
Nasze kroki zabrzmiały głucho na deskach przystani. Barnaba zatrzymał się nagle i pociągnął. Szkot wygiął się w łuk. Na jego twarzy pojawił się ból, a potem rozsypał się w proch. Ivan. Rivera wyciągnął rękę i włączył magnetofon.. Usłyszeć od tak dawna.. - Tak, masz rację. Ale nie teraz. Nie tutaj. Rozumiesz, prawda?. Jestem gotowa — odpowiedziałam zadowolona, że mój głos brzmiał pewniej, niżby wskazywało moje samopoczucie.. - Co słychać? - zapytał Brandt niepewnie.. - Proszę się dowiedzieć i powiadomić mnie, co mam zrobić - podsumowałam. - Czy tymczasem mogę pójść go odwiedzić?.